Hej, jak z wami jest lubicie czytać książki i praktycznie, co dzień do nich zaglądacie czy może to dla was zmora znana jedynie ze szkoły w postaci obowiązkowej lektury?
ja też lubię książki. czasami się zapominam i nie ma dla mnie znaczenia, która jest godzina, czy jestem głodna itd. ale książką musi być dobra, inaczej szybko się nudzę i zostawiam ją niedoczytaną.
Im więcej się człowiek dowiaduje, tym mniej wie, a korepetycje mogą to zmienić.
Ja uwielbiam czytac ksiązki romantyczne ,miłosc i wgl polecam Nicolas Sparks - genialny pisarz a co do tego to czytam tylko wtedy kiedy mam wolne w szkole tzn : ferie itp
Ja ostatnio czytałem Raczkowskiego, tę książkę, co to ją "napisał", żeby mieć na dragi i dziewczęta. Bardzo sympatyczna, dużo ciekawych myśli, przemyśleń, przemyśliwań. Warto!
Książki to jedna z moich głównych rozrywek i nie wyobrażam sobie bez nich życia. Sięgam po nie tak często, jak tylko mogę, a jeżeli nie jestem w stanie czytać zwykłej książki, wybieram także audiobooki. Do niektórych lektur mam awersję - to fakt, ale na szczęście nie zniechęca mnie to do sięgania po inne pozycje.
Ja też lubię poczytać przed snem, a ostatnią książką jaką przeczytałam były 'Niebieskie puzzle' Ewy Gyurkovicz. Fajnie napisane i dobrze się czyta, cały czas trzyma w napięciu.
Do Tokarczuk nigdy nie potrafiłam się jakoś przekonać . A próbowałam czytać kilka z jej powieści, niestety za każdym razem kończyło odłożenie książki w połowie .
Nie każdemu przypadają do gustu. A czytałaś "Ostatnie historie" albo "Prowadź swój pług przez kości umarłych"? Polecam też "Moment niedźwiedzia" - to zbiór jej felietonów, które publikowała w prasie.